Aktualności

Wydarzenia z życia szkoły

2015-11-13

Szkolna wyprawa na Lubomir i Kudłacze

Szkolna wyprawa na Lubomir i Kudłacze

Tym razem…. „Jak słońce zamieniło się w deszczyk” – czyli szkolna wyprawa na Lubomir i Kudłacze

Szkolne koło turystyczne dla rodziców i dzieci, powstałe z inicjatywy s. Justyny Jeż, na każdy miesiąc (uwzględniając aspekty pogodowe i długość dnia w danej porze roku) planuje krótszą lub dłuższą wyprawę turystyczną. Celem naszej drugiej wyprawy, która odbyła się w sobotę 7 listopada były: Lubomir (904 m) i schronisko na Kudłaczach (730 m), położone w Paśmie Lubomira i Łysiny - Beskid Wyspowy (na mapach często zaliczane do Beskidu Makowskiego, a w niektórych przewodnikach do Beskidu Myślenickiego).

W sobotę, po całym tygodniu tonącym we mgle i miejskim smogu; tutaj - na parkingu leśnym przy czerwonym szlaku biegnącym z Przełęczy Jaworzyce, skąd mieliśmy wyruszyć - przywitała nas złota polska jesień :) Słoneczko cudownie ogrzewało nasze twarze, ukazując wokół wszystkie jesienne barwy lasów i pól, więc i chętnych na wędrówkę było dużo. W naszej licznej, około 40-osobowej grupie szlaki przemierzały s. Justyna i s. Daniela, rodzice ze swoimi starszymi i młodszymi pociechami, a także dwa małe szkraby niesione dzielnie przez tatusiów w nosidełkach turystycznych oraz piesek :) Czerwony szlak zaprowadził nas na szczyt Lubomira, gdzie znajduje się nowe Obserwatorium Astronomiczne im. Tadeusza Banachiewicza oddane do użytku w 2007 r., usytuowane na ruinach dawnego spalonego obserwatorium z 1922 r. Niestety planowane przez nas w drodze powrotnej zwiedzanie obserwatorium nie doszło do skutku, gdyż tej soboty było nieczynne. Na szczycie zrobiliśmy krótki odpoczynek na łyk herbatki i małe co nieco... Wierzchołek Lubomira jest całkowicie zalesiony i pozbawiony widoków, ale idąc dalej w stronę Łysiny, zboczyliśmy na chwilę w ścieżkę po prawej stronie czerwonego szlaku, wyprowadzającą na polanę pod Lubomirem, z której rozpościerał się cudowny widok na północ - w kierunku Kamiennika, Jeziora Dobczyckiego, Grodziska. Na Łysinie, nasza przewodniczka s. Justyna postanowiła ożywić mapę przemierzanych szlaków o kolor żółty, :) którym zeszliśmy w dół do Suchej Polany. Tu znajdowało się miejsce na ognisko. Nie bardzo zmęczeni, ale bardzo głodni ruszyliśmy po drewno i już piekliśmy kiełbaski na patykach...Było ciepło i tak pięknie wokół, że ciężko nam było zakończyć tę turystyczną ucztę, by w końcu ruszyć do celu- tym razem zielonym szlakiem do schroniska na Kudłaczach.Pełni sił po odpoczynku i zapełnieniu brzuszków mieliśmy zaraz nie lada wyzwanie...szlak skręcił ostro pod górę i zaczęło się strome podejście, a co najgorsze zaczął padać drobny deszcz. I tak w wolnym tempie, trochę wilgotni :) dotarliśmy szczęśliwi do schroniska, gdzie znów mogliśmy odpocząć i posilić się czymś ciepłym. Obecna aura trochę ograniczała nam podziwianie widoków. Po dłuższym odpoczynku ruszyliśmy z powrotem czerwonym szlakiem w stronę Łysiny i potem już wcześniej znanymi nam ścieżkami przez Lubomir do parkingu leśnego. Mżawka w drodze powrotnej przy tak ciepłej pogodzie, w ogóle nie popsuła naszych dobrych humorów i nie zniechęciła nas do kolejnych wypraw. Na kolejną wędrówkę zapraszamy Was 12 grudnia! A teraz tak prywatnie: gdy podczas takiej wyprawy dzieci idą "zagadane" z koleżankami i kolegami przodem i nagle w ogóle nie potrzebują rodziców :) ,jak to przyjemnie wędrować szlakiem z mężem za rękę - jak za dawnych, dobrych czasów :)

Agnieszka Lewandowska, mama Oliwki i Hani

Jeszcze więcej...

Dowiedz się więcej na temat Naszej Szkoły

Wirtualny dziennik