Hala Lipowska i zdobycie Pilska

Dnia 3-4 września 2016 Rodzinne Koło Turystyczne wyruszyło na dwudniową wyprawę w Beskid Żywiecki

Na parkingu w Żabnicy Skałce stawiło się sześć rodzin z Siostrą Justyną na czele. Pogoda była wyjątkowo piękna i zachęcała do pieszej wędrówki. Wyruszyliśmy w kierunku Hali Boraczej. Nie minęła godzina, jak dotarliśmy do schroniska i napawaliśmy się pięknymi widokami. Po spożyciu śniadania i wypiciu kawy na łonie natury, ruszyliśmy w dalszą drogę. Podejście pod Halę Redykalną było o sporym nachyleniu, ale później trasa była już łatwa i przyjemna. Mogliśmy się delektować wyniosłymi szczytami, sąsiadującymi z malowniczymi dolinkami. Po drodze nie brakowało okazji na małe co nieco dla amatorów borówek:). Po dotarciu do schroniska na Hali Lipowskiej (1290 m n.p.m.), który miał być naszym miejscem noclegowym zjedliśmy obiad, a następnie grupa zapaleńców w składzie: Siostra Justyna i dwie rodziny ruszyła na Pilsko, drugi po Babiej Górze najwyższy szczyt górski w Beskidzie Żywieckim. Kierowaliśmy się na Halę Rysianka, a potem szliśmy szlakiem granicznym, pokonując po drodze Trzy Kopce, Palenicę i Munczolik. Niezwykle piękna panorama beskidzka rekompensowała nam ostre podejścia, w szczególności ten na wierzchołek Góry Pięciu Kopców wzdłuż słupków granicznych. Nasze krakowskie płuca otrzymały potężną dawkę górskiego powietrza. Ostatni odcinek pokonaliśmy pośród kosodrzewiny i w końcu dotarliśmy na upragniony szczyt – Pilsko (1557 m n.p.m.). Tam napawaliśmy wzrok przepiękną i wyjątkowo rozległą panoramą. Szczególnie pięknie z Pilska przy pięknej pogodzie było widać Babią Górę, Tatry oraz Małą Fatrę. Potem zeszliśmy do schroniska na Hali Miziowej (1330 m n.p.m.) na zasłużony podwieczorek. Później przy zachodzie słońca ruszyliśmy w drogę powrotną. Wieczorem ok. godz. 20:30 dotarliśmy do schroniska na Hali Lipowskiej, gdzie reszta ekipy czekała na nas przy rozpalonym ognisku. Smażąc kiełbaski, dzieliliśmy się wrażeniami z pierwszego dnia wyprawy, żartowaliśmy, a nad naszymi głowami rozpościerało się gwieździste niebo. Po pełnym wrażeń dniu, udaliśmy się na zasłużony odpoczynek. Następnego dnia podążyliśmy na śniadanie na łonie natury do schroniska na Rysiance. Tam przy kawie z widokiem na rozległe i zapadające w pamięć, malownicze panoramy ustaliśmy trasę powrotną. Potem szlakiem czerwonym ruszyliśmy w drogę, idąc przez urokliwe, beskidzkie hale, świerkowe lasy, aż do Stacji Turystycznej na Słowiance. Tam już po raz ostatni usiedliśmy razem, ciesząc się udanym wyjazdem. Potem zeszliśmy stromą, leśną ścieżką, a następnie drogą biegnącą wzdłuż strumienia do Żabnicy Skałki. Tam pożegnaliśmy się i naładowani dobrą energią wróciliśmy do Krakowa. Wyjazd zakończył poprzedni sezon działalności naszego koła turystycznego i jednocześnie zainaugurował nowy. Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z wędrówek w galerii i do wspólnego wędrowania z nami.

Jeszcze więcej...

Dowiedz się więcej na temat Naszej Szkoły

Wirtualny dziennik